Są takie dni, kiedy boli mnie nie tylko choroba. Boli mnie również świadomość, że nawet jeśli medycyna potrafi dziś pomóc wielu pacjentom, to nie każdy ma szansę z tej pomocy skorzystać. Bo okazuje się, że czasem największym przeciwnikiem nie jest już sama choroba. Tylko... brak pieniędzy z NFZ. Coraz częściej słyszę o pacjentach reumatologicznych, którzy zostali zakwalifikowani do leczenia biologicznego w ramach NFZ. W teorii wszystko wygląda dobrze. Spełnili wymagania. Przeszli badania. Lekarze uznali, że takie leczenie jest potrzebne. I co dalej? Czekanie. Tygodnie. Miesiące. Czasem jeszcze dłużej. Nie dlatego, że lekarze nie chcą leczyć. Dlatego, że szpitale nie mają środków, aby rozpocząć terapię. A choroba? Ona nie czeka. Nie robi sobie przerwy. Nie mówi: „Poczekam, aż znajdą się pieniądze.” Każdego dnia robi swoje. Powoli odbiera sprawność i samodzielność. Niszczy stawy. Atakuje kolejne narządy. Zabiera człowiekowi kawałek normalnego życia. Wiele osób wciąż myśli, że choroby reu...
Są dni, kiedy wszystko wydaje się szare. Kiedy ból zagłusza myśli. Kiedy zmęczenie odbiera siły. Kiedy kolejne badania, wizyty u lekarzy i wyniki sprawiają, że coraz trudniej uwierzyć, iż jeszcze kiedyś będzie dobrze. Doskonale znam takie dni. Bywały chwile, kiedy wydawało mi się, że moje życie już na zawsze będzie miało tylko jeden kolor. Kolor bólu. A jednak z czasem zrozumiałam coś bardzo ważnego. Patrzenie na świat przez różowe okulary nie oznacza udawania, że wszystko jest dobrze. Nie oznacza uśmiechania się na siłę. Nie oznacza wypierania cierpienia. To raczej świadomy wybór, by mimo wszystko dostrzegać to, co jeszcze zostało. Bo nawet w najtrudniejszym dniu można znaleźć coś, za co warto być wdzięcznym. Uśmiech mojego syna. Kubek ciepłej herbaty. Telefon od bliskiej osoby. Kilka minut bez silnego bólu. Promienie słońca wpadające przez okno. To są drobiazgi. Ale właśnie z nich składa się życie. Kiedyś wydawało mi się, że szczęście musi być wielkie. Dzisiaj wiem, że najczęściej pr...