Gombrowicz w Ferdydurke pisał o formie — o tym, że każdy z nas nieustannie w coś się „lepi”, w coś dopasowuje, w coś wciska. Że świat oczekuje, byśmy przybierali określone twarze, zachowywali się według znanych schematów, a my — chcąc czy nie chcąc — zakładamy maski, żeby w tym świecie jakoś przetrwać.
I myślę, że mało kto rozumie tę „formę” tak dobrze, jak człowiek przewlekle chory.
Codziennie rano zakładam swoją maskę.
Nie z pudru, nie z makijażu, nie z uśmiechu odbitego w lustrze.
To maska głębsza, bardziej wymagająca.
Masa nakładana na twarz, ale i na serce.
Maska wesołej rencistki, która przecież sobie radzi.
Maska zdrowej, choć ciało boli od przebudzenia.
Maska pogodzonej z losem, choć pod tą warstwą nadal toczy się cicha wojna.
Gdy wychodzę do ludzi, gdy piszę, gdy rozmawiam — gdzieś obok mnie stoi ta forma, którą świat chce widzieć. Forma, którą sama tworzę, by nie być „tą chorą”, „tą biedną”, „tą, co ciągle cierpi”.
A prawda jest taka, że czasem…
jestem po prostu zmęczona własną maską.
Zmęczona udawaniem, że wszystko jest okej.
Zmęczona tłumaczeniem sobie, że tak jest łatwiej — dla mnie i dla innych.
Gombrowicz miał rację:
nie da się zupełnie uciec od formy.
Zawsze w coś wpadamy, zawsze w coś nas kształtują — ludzie, oczekiwania, spojrzenia.
Ale jego bohaterowie walczyli o jedno: o autentyczność, chociażby odrobinę, choćby w pół zdania, w pół gestu.
I ja też o nią walczę — każdego dnia.
Choć zakładam maskę, to jednak próbuję pamiętać, że pod nią jest ktoś prawdziwy.
Ktoś, kto ma prawo do zmęczenia.
Ktoś, kto nie musi być dzielny od rana do nocy.
Ktoś, kto nie musi się uśmiechać na przekór bólowi.
Czasem myślę, jakby to było wyjść z domu bez tej maski.
Po prostu być. Bez formy, bez pozoru, bez wysiłku.
Być sobą — tak zwyczajnie, tak czysto, tak prawdziwie.
Może kiedyś się odważę.
A póki co…
zakładam swoją codzienną formę.
Nie dlatego, że chcę oszukiwać świat.
Ale dlatego, że czasem tylko tak potrafię przeżyć dzień.
Bo każda maska, nawet ta najcięższa, ma swoją historię.
I moja też.
Komentarze
Prześlij komentarz