Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Dziękuję, że jesteście. To ma sens.

Czasem naprawdę trudno ubrać wdzięczność w słowa. A jednak bardzo chcę spróbować. Ten wpis jest dla Was. Dla tych, którzy są tu cicho, regularnie, bez fajerwerków. Dla tych, którzy czytają, wracają, zostawiają komentarz albo wiadomość. Dla tych, którzy odważyli się opisać swoje historie – często bolesne, trudne, bardzo osobiste. To wszystko pokazuje mi jedno: to, co robię, ma sens. Że to pisanie nie jest na darmo. Że po drugiej stronie ekranu są ludzie, którzy tego potrzebują. Którzy odnajdują w moich słowach kawałek siebie, ulgę, zrozumienie albo po prostu poczucie, że nie są sami. Dziękuję także tym, którzy kupili moją książkę. To coś więcej niż wsparcie finansowe – to znak, że chcecie iść ze mną kawałek tej drogi. Że moje doświadczenia, przemyślenia i słowa są dla Was ważne. Dzięki Wam mogę dalej pisać, działać i być tu – prawdziwie, bez masek. Jest w tym wszystkim coś bardzo gorzkiego. Bo prawda jest taka, że strasznie dużo z nas cierpi. Z różnych powodów, na różne sposoby. I choć ...

Nowy rok nie zabiera bólu. Daje kolejny dzień, by iść dalej

Nowy rok nie wchodzi do mojego życia z hukiem fajerwerków. Nie przynosi cudownego „resetu”. Nie kasuje bólu jednym ruchem kalendarza. Nowy rok przychodzi cicho. Siada obok. I mówi tylko jedno: „Jest kolejny dzień. Spróbujmy go przejść razem.” Ból nie zna dat. Nie wie, że skończył się grudzień, a zaczął styczeń. Jest ten sam — uparty, przewlekły, obecny od rana do nocy. Budzi się ze mną, kiedy otwieram oczy. Kładzie się spać ze mną, kiedy wiercę się w łóżku, szukając pozycji, w której da się choć na chwilę zapomnieć. Są dni, kiedy da się go oswoić. Nauczyć się funkcjonować obok niego. Oddychać płycej, wolniej, ostrożniej. I są takie dni, kiedy nie boli już tylko ciało — boli zmęczenie, bezsilność, strach i pytanie bez odpowiedzi: „Jak długo jeszcze?” Nowy rok nie obiecuje, że będzie łatwiej. Ale daje coś innego. Daje ciągłość. Daje możliwość postawienia stopy na ziemi jeszcze raz. Daje prawo do słabszych dni i cichych zwycięstw, których nikt nie widzi. Bo czasem zwycięstwem jest wstać z...