Są zdania, które człowiek wypowiada szeptem, jakby jeszcze trochę liczył, że gdy powie je ciszej, to staną się mniej prawdziwe. Dla mnie takim zdaniem jest: „Jestem niespełna czterdziestoletnią rencistką.” Do dziś, kiedy je słyszę — a jeszcze bardziej, kiedy sama je wypowiadam — coś we mnie drga. Jakby to dotyczyło kogoś innego. Jakby to była historia obok, nie moja własna. Bo przecież nikt nie przygotowuje się na to, że w takim wieku będzie mieć „rentę”, zamiast „etat”, „leczenie”, zamiast „plany”, „wizyty u specjalistów”, zamiast „terminów w kalendarzu”. Dziwi to ludzi. Widzę to w ich oczach. Ale prawda jest taka, że mnie samą dziwi jeszcze bardziej. Czasem mam wrażenie, że moje życie zostało gwałtownie przecięte na dwie części: tę sprzed choroby — pełną obowiązków, pracy, aktywności, i tę po chorobie — pełną niepewności, ograniczeń i słowa, które wciąż nie chce się dobrze ułożyć w ustach: renta. To brzmi tak obco, tak paradoksalnie, tak… niesprawiedliwie. Bo przecież ja mam dopiero ...
"Siła codzienności" to blog o codziennym życiu, zdrowiu i radzeniu sobie z trudnościami. Znajdziesz tu prawdziwe historie z życia, wsparcie psychiczne i motywację na gorsze dni. Dzielę się osobistymi doświadczeniami, zdrowotnymi zmaganiami i codziennymi wyzwaniami, pokazując, że nawet w trudnych chwilach można znaleźć siłę. Jeśli szukasz miejsca, które daje nadzieję i pomaga poczuć się mniej samotnym – jesteś we właściwym miejscu.